Informacje

Nie jesteś zalogowany, Zaloguj się!

Wpisy

A propos języków obcych...

Opublikowano: 12 września 2009, o godzinie: 23:48:13, na poziomie: 0, 5 komentarzy

Dzisiaj, zastanawiając się nad tym czy nauczyć się języka rosyjskiego, czy też hiszpańskiego, zacząłem ogólnie drążyć na temat języków obcych. Na pierwszy ogień poszła sprawa szybkiej ich nauki. Po niezbyt długich poszukiwaniach, znalazłem tą oto stronę:

http://www.jak24.pl/jak-uczyc-sie-jezykow-obcych-10-sposobow/

Wśród nich najbardziej zaciekawiły mnie metody wilka oraz "total immersion". Najskuteczniejszą z pewnością jest ta druga - widać to po osobach, które wyjechały do kraju w którym używa się języka który znają (oczywiście mówię to po osobach, które coś chciały z tego skorzystać). Jak spisuje się cała reszta? Nie wiem. Nie będę nawet próbował zgadywać, która metoda jest najczęściej na drugim miejscu. Osobiście napiszę, że działa na mnie metoda fiszek.

OpenID po Wielkiej Aferze Wykopowej

Opublikowano: 07 września 2009, o godzinie: 21:06:37, na poziomie: 0, 10 komentarzy

Po ujawnieniu tej Wielkiej afery związanej z Wykopem można zaobserwować ludzi głoszących hasła w stylu: "Teraz już będą mieli inne hasła do poczty, Allegro, czy Naszej-Klasy". Jednak sam, jako użytkownik OpenID, czuję, że te słowa mnie dotyczą. Podobnie jak w przypadku tych ludzi mam jedno hasło do wszystkich serwisów, a co gorsza nic z tym nie można zrobić.

Szukałem na stronie OpenID.pl jakiejś chociaż najmniejszej wzmianki o tym co możnaby zrobić w przypadku kradzieży konta. Niestety nic nie znalazłem.

Powinno pojawić się pytanie czy OpenID w obecnej formie jest tak naprawdę bezpieczne. Co możemy bowiem zrobić gdy ktoś skradnie nam hasło? (Oczywiście tylko nam, bo podejrzewam, że gdyby coś takiego jak na Wykopie stałoby się na jakimś serwerze OpenID to wszystkie konta zostałyby skasowane, aby nikt nie mógł wyrządzić nam z tego tytułu szkód.)

Raczej nic, gdy już złodziej zmieni hasło.

Rozwiązania tego problemu nasuwają mi się dwa. Pierwszym jest, żeby zamiast jednego dużego konta pojawiła się sieć wizytówek, działających na zasadzie utworzenia ich podczas rejestracji. Do wygaśnięcia/utworzenia nowej/zmiany hasła wizytówce trzeba byłoby podać hasła z innych wizytówek i chociaż ten sposób nie jest wolny od problemu jak ten pierwotny to ukraść te trzy hasła jest trudniej niż jedno.

Albo (w przypadku komentarzy) wymyślić jakieś oryginalne pozdrowienie pisane na końcu każdego komentarza ;)

Haiku w wersji Alpha... Ale co dalej?

Opublikowano: 06 września 2009, o godzinie: 16:50:53, na poziomie: 0, 8 komentarzy

Premiera systemu operacyjnego Haiku (otwartego odpowiednika wydanego lata temu BeOSa) zbliża się wielkimi krokami. Nie mogę ukryć, że nie czekałem na ten dzień, choć czasem już traciłem nadzieję, że kiedyś to nastąpi.

Wszyscy fani BeOSa mają nadzieję, że premiera wersji alpha systemu spowoduje większe zainteresowanie projektem, a co za tym idzie, przyśpieszeniem dynamiki jego rozwoju. Ale w jakim kierunku? Gdzie system taki jak Haiku mógłby znaleźć swoją niszę?

  • Komputery stacjonarne/laptopy. Po premierze Visty można było zaobserwować, że niejedna osoba bardziej ceni minimalizm, niż niesamowite efekty graficzne. Jednak czy Haiku potrafiłoby wyprzeć Windowsa z tego rynku? Mam co do tego poważne wątpliwości, chociażby ze względu na występowanie czegoś takiego jak ludzkie przyzwyczajenie. Brak jednego z ulubionych programów często już dyskwalifikuje system już na starcie i nie jest ważne to, że istnieje jego odpowiednik tylko z ciut innym interfejsem... Są to chwile, w których słychać nieśmiertelne "Bo po co?". Nie można jednak być złej myśli, bowiem można zaobserwować takie małe światełko w tunelu. Jest nim fakt, że Microsoftowi nie zależy na stworzeniu lekkiego systemu, którego oczekują niektórzy użytkownicy Windowsa.
  • Netbooki z procesorami x86. Tutaj można zaobserwować gwałtowny rozwój nowego rynku wśród systemów operacyjnych. Wobec systemu na ten typ sprzętu ma się inne oczekiwania co można zobaczyć po interesującym projekcie Moblin. Haiku jest małe, szybkie, wręcz można powiedzieć, że nadaje się doskonale do tego typu rozwiązań (choć interfejs mógłby być inny, ale to już jest inna sprawa). Z drugiej strony w tym przypadku rynek już jest zapełniony. Nie dość, że dostępne są wszystkie systemy z wcześniejszej grupy, to dodatkowo pojawiają się nowe, specjalnie tworzone z myślą o netbookach.
  • Netbooki z procesorami ARM. Sytuacja w tym wypadku przedstawia się znacznie ciekawiej, bo tak naprawdę brakuje w tym segmencie konkretnego lidera. W Haiku nawet poczyniono nawet jakieś postępy w celu działania na procesorach ARM. Jednak czy to ma sens? Jak dużo jest netbooków z tym procesorem? Jaka jest ich przyszłość bez wersji Windowsa na ARM?

Wydaje mi się, że obecne działania mają bardziej na celu wyeliminowaniu błędów technicznych, niż praca w jakimś konkretnym kierunku. Osobiście mam tylko nadzieję, że pewnego dnia nie obudzimy się z gotowym do użytku systemem, którym nikt nie będzie zainteresowany...

Informacje i hiperlinki

Thernull, czytaj RSS

my photo Oto ja!

Marcin Misiorek - student Informatyki Stosowanej na AGH. Programista, miłośnik Międzynarodowego Języka Esperanto, systemu operacyjnego Haiku. Wieczny poszukiwacz ciekawostek oraz dobrego kakao.

Miniblog

Kategorie

Archiwum:

Linki